Liceum Ogólnokształcące
im. Adama Mickiewicza w Górze
Grafika: Marta Polechońska
Ósmoklasiści! Już możecie składać podania do szkoły. Zapraszamy serdecznie.

Trudno opisać wrażenia związane z wyjazdem do Norwegii w ramach domknięcia rocznego projektu „Walka z antysemityzmem, ksenofobią i rasizmem dziś!”, który realizowałyśmy we współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz The European Wergeland Centre.

Jakiś rodzaj odbiorczej niewygody wynikać może ze sprzecznego powiązania zachwytu oraz radości z nostalgią i przerażeniem - uczuć, wokół których oscylował cały wyjazd, a zwłaszcza dni przebyte na Wyspie Utøya.

Nasza górowska grupa stanowiła jedną piątą część przedsięwzięcia dającego możliwość przeprowadzenia we własnych placówkach działań o tematyce równościowej i przedstawienia ich rezultatów w międzynarodowym norweskim gronie. Zajęłyśmy się tożsamościowym znaczeniem mody we współczesności oraz przeszłości, ze szczególnym uwzględnieniem istoty mody w Auschwitz. Punktem wyjścia do tych rozważań były dla nas publikacje Karoliny Sulej na temat znaczenia ubrań w obozach koncentracyjnych, co okazało się ciekawym aspektem nie tylko dla naszej społeczności szkolnej, ale i niezwykle zainteresowanych tą kwestią odbiorców, odbiorczyń norweskich. Na wyjeździe zaprezentowałyśmy im filmik podsumowujący górowski projekt wraz z opowieścią na temat przygotowań i realizacji. Mogłyśmy także poznać przedsięwzięcia innych grup dotyczące m.in. mowy nienawiści czy polaryzacji.

Dzieleniu się zdobytym doświadczeniem towarzyszyła symboliczna przestrzeń Centrum 22 Lipca w Oslo oraz Wyspy Utøya, która zmieniła swoje znaczenie po ataku terrorystycznym w 2011 roku. Właśnie tam miałyśmy okazję, by poznać opowieści świadkiń tamtych wydarzeń z perspektywy minionych dziesięciu lat, choć tak drastyczne przeżycia okazały się być otwartą i trudną do zweryfikowania raną. Zresztą, sama wyspa zdawała się łączyć piękno przyrody z dramatem pamięci, co uwypuklone zostało poprzez architektoniczne zabudowy, jak chociażby otoczony nową konstrukcją „The cafe building”, w którym pamiętnego dnia zostało zastrzelonych wiele osób. Jak wspomniała Astrid Eide Hoem, jedna z ocalałych, mimo wszystko z nostalgią powraca na wyspę - będącą miejscem nie tylko kaźni, ale przede wszystkim wspomnień o wspólnych pięknych chwilach z tymi, którzy odeszli. Z tego względu nowy budynek zawierający znakomitą bibliotekę stał się obszarem dla warsztatów oraz spotkań młodzieży z różnych zakątków Norwegii, Europy i świata. I właśnie w nim spędziłyśmy wiele godzin na wymianie myśli, równościowych rozważaniach czy rówieśniczej zabawie. Każda z nas wyjechała stamtąd z czymś osobistym, często niewyrażalnym, choć w ramach podsumowania spróbujemy ubrać swoje doświadczenia w słowa.

Wyjazd oczami Weroniki:

Projekt rozpoczął się niepozornie - bo od nagrania filmiku. Później czekała na nas Warszawa, gdzie w Muzeum POLIN przez parę dni brałyśmy udział w warsztatach przygotowujących nas do działań w naszej społeczności. Dzięki temu udało nam się poprowadzić warsztaty w naszym liceum, gdzie skupiłyśmy się na roli mody w kontekście tożsamości w czasach konfliktów zbrojnych w getcie warszawskim, obozach koncentracyjnych i obozach zagłady.

Po szkolnej części projektu przyszedł czas na jego kontynuację w Norwegii, gdzie, wraz z innymi grupami z Polski, miałyśmy okazję poznać interesujące osoby chętne do współpracy. Oprócz odbywających się na wyspie Utøya warsztatów znaleźliśmy czas na integrację oraz poznanie swoich kultur. Należy pamiętać, że miejsce to, mimo że kojarzone z zamachem terrorystycznym, od lat było miejscem spotkań młodzieży. Po pełnej emocji rozmowie ze świadkiniami tego okropnego zdarzenia zrozumiałam, że trzeba pamiętać o przeszłości, by móc kreować lepszą przyszłość - by Utøya znów była wielka. Po zakończeniu projektu najbardziej spodobało mi się zwiedzanie Muzeum Muncha w Oslo, gdzie oprócz prac wcześniej wspomnianego artysty można było ujrzeć dzieła Picassa, van Gogha, Salvadora Dalego czy też Moreau.

 

Spostrzeżenia Julii:

Razem z Weroniką, Otylią oraz Panią Eweliną miałyśmy okazję być częścią projektu „Walka z antysemityzmem, ksenofobią i rasizmem dziś!”. Na jego podsumowanie udałyśmy się do Norwegii na warsztaty na Wyspie Utøya. Miejsce wywołało we mnie wiele refleksji, jednak ani krzty strachu. Dało zauważyć się, iż obozy młodzieżowe, wycieczki i warsztaty tam prowadzone miały na celu upamiętnianie zamachu, dokonanego tam w 2011 roku, ale również nadanie temu miejscu nowego, pozytywnego wydźwięku. Uczestniczyłyśmy w zajęciach dotyczących stereotypów i mowy nienawiści, ale były też luźniejsze chwile w postaci dzielenia się przysmakami z Polski z naszymi nowymi znajomymi z Norwegii. W sekrecie dodam, iż bardzo polubili „Jeżyki”. Po warsztatach, we wspólnym domku, wymienialiśmy się z Norwegami naszą kulturą i muzyką. Udało się nam nawet odnaleźć się na social mediach. Powrót był smutny, jednak mamy nadzieję, że pozostaniemy w kontakcie z naszymi przyjaciółmi, nie tylko tymi poznanymi w Norwegii, ale również tymi z Polski. Wyjazd do Norwegii może i był zakończeniem projektu, ale nie naszych działań. Otworzono przed nami wiele drzwi do nowych doświadczeń, a my jesteśmy gotowe na następne przedsięwzięcia!

 

Otylia ze swoją perspektywą:

Projekt “Walka z antysemityzmem, ksenofobią i rasizmem dziś!” był dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem na tle tożsamości oraz kultury. Podczas warsztatów zdobywałam wiedzę na istotne tematy - najciekawsza była dla mnie historia Żydów w Polsce, o której nieco zapomniano na lekcjach historii, doświadczyłam również na własnej skórze zjawiska polaryzacji, miałam okazję zwiedzić muzeum POLIN oraz wyspę Utøya. Projekt ten okazał się „strzałem w dziesiątkę”, gdyż umożliwił mi wyjazd do Norwegii, o której od lat marzyłam. Miałam wówczas okazję sprawdzić się w języku angielskim, a także usłyszeć o wspaniałej kulturze, russ buss’ach, czyli imprezowych autobusach, przeuroczym królu, muzyce i trollach oraz „zaliczyć” upadek z góry piętrowego łóżka J Podczas wyjazdów poznałam wielu wspaniałych ludzi i zawarłam nowe przyjaźnie, które nie zakończą się wraz z domknięciem projektu. Jestem pewna, że wykorzystam wiedzę nabytą podczas warsztatów i nigdy nie zapomnę o tym wspaniałym działaniu!