Liceum Ogólnokształcące
im. Adama Mickiewicza w Górze
Grafika: Marta Polechońska
Byle do wiosny!

Lubicie kuchnię francuską? My też.

Dlatego naszą kameralną podróż do Wrocławia rozpoczęłyśmy od degustacji eleganckich, lekkich i wybornych w smaku dań kuchni francuskiej.

Francja słynie z bogactwa smaków, choć na dania kuchni francuskiej składają się nie tylko świetnie dobrane produkty, ale także wyjątkowa technika przyrządzania potraw. Pełzające po trawie ślimaki mogą budzić obrzydzenie, gdy lądują na stole, ale obawa przed nimi jest oczywiście bezpodstawna. Kucharze we wrocławskiej restauracji Ratatouille wyczarowali z nich naprawdę pyszną i lekką potrawę. Nasza przygoda z daniem ze ślimaka nie skończyła się jak w scenie z filmu Pretty Woman, w którym bohaterka grana przez Julię Roberts po raz pierwszy w życiu ma do czynienia z tym daniem a ślimak zalicza spektakularny upadek z talerza. Dobrze jest znać zasady Savoir Vivre, żeby nie popełnić faux podczas używania dużej liczby sztućców. Przyszedł czas na Galerię Sztuki, czyli coś dla ducha i pobyt w Żyjni. W tym mejscu z nostalgiczną atmosferą, relaksującymi inhalacjami olejkami z geranium i terapią dźwiękową, mogłyśmy odpocząć od gwaru miasta i skorzystać z mieszanki ziół. Największym zainteresowaniem cieszył się aromatyczny olejek o inspirującej nazwie Zapach sukcesu, który towarzyszył nam do końca podróży. Maturzystki, pachnąc sukcesem stwierdziły, że sukces to nie przypadek. To ciężka praca, wytrwałość, nauka, poświęcenie, a przede wszystkim miłość do tego co robisz. Zwieńczeniem naszej przygody był udział w spektaklu teatralnym w Teatrze Polskim: Francuska niespodzianka. To komedia napisana przez bardzo lubianego we Francji autora, aktora, scenarzystę i reżysera Jean’a Poiret’a i wystawiana wiele razy w Paryżu w renomowanych teatrach. Wycieczkę francuskim szlakiem polecają maturzyski: Ada, Aline, Amelie, Maja, Nadia i Veronique.